Ostatni rok dla wnikliwych obserwatorów rynku złota, mógł być sygnałem, że zbliża się prawdziwy krach. Państwa coraz chętniej zwiększały swoje rezerwy w kruszcu, a cena złota za uncje sięgała historycznie wysokiego poziomu. Atmosfera gęstniała, kryzys był wyczuwalny niemal w powietrzu. Nikt jednak nie spodziewał się (lub nie brał pod uwagę sygnałów płynących od epidemiologów), że prawdziwa recesja zacznie się na skutek pandemii koronawirusa, którego ofiarą są nie tylko ludzkie istnienia, ale i globalna gospodarka. Cała ta sytuacja oczywiście nie pozostaje bez wpływu na kurs złota czy cenę srebra.

Na przestrzeni ostatnich miesięcy, wiele pisaliśmy o tym, że poszczególne państwa poszerzają swój strategiczny bufor bezpieczeństwa, inaczej mówiąc zwiększają rezerwy w złocie. Również Polska dokonała historycznie wysokich zakupów kruszcu na przestrzeni ostatnich dwóch lat (więcej na ten temat pisaliśmy tutaj). Świat dawał nam wiele sygnałów, że zbliża się kryzys ekonomiczny lub polityczny. Nie wszyscy jednak potrafiliśmy je prawidłowo odczytać.

AWARYJNE HAMOWANIE GOSPODARKI

Pandemia COVID-19 stała się czynnikiem wyzwalającym i przyspieszającym pewne procesy ekonomiczne, które mogliśmy obserwować od kilku, a czasem nawet kilkunastu lat. Zmienia się w zasadzie wszystko, bacząc na globalne rynki. Można powiedzieć, że w ostatnim czasie mieliśmy do czynienia z awaryjnym hamowaniem gospodarki. Czynnikami, które przyczyniły się do niewątpliwe średniej kondycji ekonomicznej państw były zawirowania monetarne, chwiejność stabilności zadłużenia, a także coraz bardziej wątpliwa niezależność banków centralnych. Rządy rozpoczynają rozpaczliwą próbę reanimacji gospodarek m.in. poprzez dewaluację swoich walut, aby sfinansować tym deficyty. Jaki będzie to miało efekt? Przekonamy się o tym wkrótce. Jest za to jeden „pewniak” w tej całej sytuacji to silne ugruntowana pozycja złota.

EKSPLOZJA CEN ZŁOTA

Działania podejmowane przez banki centralne, mają wpłynąć na znaczne ożywienie gospodarki. Ekstraordynaryjne rozwiązania proponowane przez te instytucje, również wywierają pozytywny wpływ na utrzymanie wysokiej atrakcyjności złota, srebra i innych kruszców jako tzw. bezpiecznej przystani.

Wysokie ceny złota to również pokłosie eskalacji napięcia politycznego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Chinami. Sytuacja wydawał się być już nerwowa przed wybuchem pandemii. Dzisiaj Waszyngton oskarża swoich „wschodnich przyjaciół” o celowe rozprzestrzenienie koronawirusa, aby umocnić swoją pozycję jako hegemona gospodarczego.

Chociaż ostatnimi czasy, cena za uncję złota oscyluje o ośmioletnie maksimum to wielu analityków prognozuje jej ciągły wzrost. Cena złota może skoczyć nawet do 2 000 USD za uncję. Dzisiaj mówi się również, że ograniczenie podaży metali szlachetnych ma pozwolić na systematyczny wzrost kursu złota, srebra czy innych kruszców.

Od kilku miesięcy było jasne, że czeka nas prawdziwy kryzys. Nikt jednak nie spodziewał się, że będziemy mieli do czynienia z recesją. Teraz państwa narodowe i inne instytucje robią wszystko, żeby reanimować upadające gospodarki krajowe. Okazuje się, że prawdziwym beneficjentem tej całej sytuacji jest ten, kto zdecydował się lub zdecyduje się na dywersyfikację swojego portfela inwestycyjnego i ulokuje swoje środki w złocie lub innych metalach szlachetnych.

Produkt dodany do listy życzeń
Produkt dodany do porównania.