Sprawdź aktualne kursy cen:
1 uncja złota1 uncja złota4 584,71 zł
1 uncja srebra1 uncja srebra60,24 zł

Złoto - alternatywa do OFE

2013-04-17

 

OFE czy ZUS, a może są lepsze rozwiązania?


Obecnie w Polsce trwa spór odnośnie funkcjonowania systemu emerytalnego. Rzesze zwolenników i przeciwników OFE oraz ZUS toczą między sobą batalię, który z filarów emerytalnych jest lepszy i jest w stanie zabezpieczyć naszą emeryturę. Ponadto pojawiają się coraz bardziej wyraźne głosy, że należałoby zlikwidować OFE.


Jednakże prawda jest taka, że wybór pomiędzy ZUS a OFE to wybór mniejszego zła i w przypadku kryzysu oba te systemy się załamią. Schemat działania OFE polega on na tym, że z naszego wynagrodzenia są odprowadzane składki i księgowane na naszym koncie emerytalnym w OFE. Następnie składki te są inwestowane i w przyszłości mają nam być wypłacone. Zatem mamy tu do czynienia z typowymi przepływami inwestycyjnymi. Odkładam dziś jedną złotówkę, po to żeby za kilkanaście, kilkadziesiąt lat odebrać ją gdy będzie ona mi potrzebna i już pomnożona. Pytanie jednak brzmi, czy rzeczywiście środki gromadzone przez OFE są odpowiednio inwestowane.  Ponad połowa aktywów OFE została zainwestowana w obligacje skarbu państwa. Co prawda są one reklamowane jako pewny zysk bez ryzyka. Ale o tej tezie mogli się w niedawno przekonać wszyscy, którzy zainwestowali w obligacje Grecji, gwarantowane przez grecki skarb państwa. Grecja, aby ochronić się przed bankructwem wymogła na posiadaczach obligacji redukcję wartości nominalnej do spłaty (o 53,5%) oraz wydłużenie okresu zapadalności. Szacuje się, że w ten sposób inwestorzy stracili około 74% wartości swoich inwestycji w obligacje skarbowe. Oczywiście sprawa Grecji nie jest odosobnionym przypadkiem. Przykładowo w 1998 roku niewypłacalność obligacji ogłosiła Rosja, a w 2002 roku Argentyna. Polskie rządy też zdecydowały, że nie respektują obligacji przedwojennych, wyemitowanych przez II RP i nie planują zwracać pieniędzy ich właścicielom, nawet w części. Oczywiście powyższe sytuacje dotyczyły sytuacji kryzysowych, ale w perspektywie kilkudziesięciu lat jest duże prawdopodobieństwo, że do takiej sytuacji może dojść. A fakt, że już dzisiaj polski rząd chce położyć rękę na naszych prywatnych oszczędnościach zgromadzonych w OFE potwierdza, że sytuacja finansowa Polski może być niewesoła i to już w nieodległej przyszłości.


Oczywiście alternatywą do OFE jest ZUS. Schemat jego działania jest odmienny od OFE. W przypadku ZUS odprowadzane przez nas składki idą na bieżąco na wypłaty emerytur obecnym emerytom. I w zasadzie jest to schemat podobny do każdej piramidy finansowej. Dzięki temu, że pojawiają się nowi członkowie mamy możliwość spłaty starych członków. Jednak w modelu tym jawi się jeden istotny problem. Polskie społeczeństwo się starzeje oraz coraz dłużej żyje. I o ile obecnie dzisiaj jednego emeryta utrzymują wpłaty czterech osób pracujących, o tyle w roku 2030 jednego emeryta będzie musiały utrzymać dwie osoby, a w 2050 zaledwie 1,4 osoby. Oczywiście tworzący reformę emerytalną stworzyli odpowiednie zabezpieczenie przed tą tendencją. Jest nim utworzony w 1999 r. Fundusz Rezerwy Demograficznej (FRD), który miał być zasilany środkami z prywatyzacji spółek państwowych oraz częścią płaconych przez Polaków składek emerytalnych. Jednakże od samego początku nie funkcjonuje on prawidłowo. Pierwsze środki wpłynęły do niego dopiero w 2002 r., zamiast w 1999 r. Ponadto w latach 2010-2012 rząd wypłacił z Funduszu ponad 14 mld zł, co zostało wykorzystane na wypłaty bieżących emerytur. Natomiast na 2013 r. już w zeszłym roku zostało zaplanowane uszczuplenie FRD o 2,5 mld złotych. Tyle na ten temat miała do powiedzenia Rada Polityki Pieniężnej: ?Projekt Ustawy przewiduje zasilenie FUS [Funduszu Ubezpieczeń Społecznych] środkami z FRD, pomimo że środki te miały w zamierzeniu być przeznaczone na łagodzenie fiskalnych skutków starzenia się społeczeństwa w nadchodzących dekadach. Obecne wykorzystanie tych oszczędności nie sprzyja długookresowej stabilności finansów publicznych?. Bardziej dosadnie taką politykę rządu można podsumować słowami: ?Po nas choćby potop?.


Zatem czy mamy jakąś alternatywę? Ponieważ I i II filar są obowiązkowe to ciężko mówić o alternatywie. Natomiast należy myśleć o tym by zbudować swój własny prywatny fundusz emerytalny, który będzie niezależny od kryzysów finansowych i odporny na decyzje rządzących. Taką alternatywą jest inwestycja w złoto, które jest jedynym pewnym aktywem, będącym w obrocie i utrzymującym swoją wartość od ponad 5000 lat.

Poniżej przedstawiamy podsumowanie sporządzonej przez nas analizy potencjalnych portfeli emerytalnych, zainwestowanych w całości w złoto:

 

Wyszczególnienie

1910-1940-1960

1920-1950-1970

1930-1960-1980

1940-1970-1990

1950-1980-2000

1960-1990-2010

1970-2000-2020

1980-2010-2030

Średnia

Całkowita stopa zwrotu

57%

25%

149%

655%

452%

122%

n/d

n/d

243%

Średnioroczna stopa zwrotu

1,8%

0,9%

3,7%

8,4%

7,1%

3,2%

n/d

n/d

4,2%

Stopa zwrotu od początku do dziś

6504%

5229%

4402%

4135%

2135%

690%

416%

261%

n/d

Średnioroczna stopa zwrotu od początku do dziś

4,9%

5,3%

5,8%

6,8%

6,8%

5,7%

6,3%

7,9%

6,2%

 

 

 

Przy analizie założyliśmy 30 letni okres oszczędzania w złoto oraz 20 letni okres wypłaty zgromadzonych przez nas oszczędności według aktualnego kursu złota. Przykładowo zatem pierwszy okres wpłat zaczyna się w 1910 roku i kończy wraz z końcem 1939 roku. Następnie od początku 1940 roku do końca 1959 roku nasze zgromadzone oszczędności w złocie są nam stopniowo wypłacane. Wszelkie obliczenia zostały wykonane dla dolara amerykańskiego.


Wnioski z analizy są następujące. Średnioroczna stopa zwrotu z tak skonstruowanego portfela wyniosła od 0,9% do 8,4%, natomiast średnio było to aż 4,2%. Średnioroczna stopa zwrotu od początku okresu wpłat to dnia dzisiejszego wyniosła od 4,9% do 7,9%, a średnio 6,2%.


Należy zatem uznać, że jako portfel inwestycyjny zabezpieczający nas na emeryturę złoto świetnie się sprawdziło. Wygenerowało ono stopy zwrotu powyżej inflacji oraz zabezpieczyło nasz portfel emerytalny przed skutkami kryzysów, nie generując w długim okresie ani razu ujemnej stopy zwrotu.


Można stwierdzić, że co prawda wygenerowane średnioroczne stopy zwrotu nie wyglądają imponująco, ale chyba lepsze jest pewne kilka procent, niż obiecywane kilkanaście procent w  piramidzie finansowej lub w innej inwestycji, która może równie dobrze przynieść kilkudziesięcioprocentowe straty.


Bartłomiej Knichnicki, dyrektor zarządzający MennicaSkarbowa.pl

Pokaż więcej wpisów z Kwiecień 2013
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel