najwięksi producenci złota w 2017

W odpowiedzi na amerykańskie sankcje gospodarcze, Rosja porzuca obligacje skarbowe USA na rzecz złota. Czy w ślad za nią pójdą także Chiny? Taki ruch naprawdę zabolałby Amerykę.

Choć spora część inwestorów uważa dziś zadłużenie USA za bezpieczną przystań, w kwietniu Rosja zmniejszyła swoje udziały w amerykańskich obligacjach o blisko połowę. Analitycy Danske Banku zauważają, że w ramach pogłębiającego się dystansu geopolitycznego, Rosja znalazła alternatywę i stawia na złoto.

- Niektórzy pytają, czy rosyjski bank centralny sprzedał amerykańskie obligacje w celu wsparcia rubla, ale tak naprawdę chodzi o zmianę alokacji, ponieważ rezerwy nadal rosną – stwierdził Vladimir Miklashevsky, ekspert Danske Banku w Helsinkach.



W kwietniu Rosja sprzedała amerykańskie obligacje skarbowe o wartości 47,4 miliardów dolarów. Tymczasem, jak ogłosił wczoraj Centralny Bank Rosji, w ubiegłym miesiącu zasoby złota posiadane przez kraj wzrosły o 1 proc. i wynoszą już 62 miliony uncji, o wartości wycenianej dziś na ok. 80,5 miliarda dolarów.

Niedługo po inauguracji swojej czwartej kadencji na stanowisku prezydenta Rosji, Władimir Putin oświadczył, że Rosja chce „zerwać z dolarem” i zdywersyfikować posiadane rezerwy, aby „wzmocnić swoją suwerenność”. Co prawda na razie dolar stanowi aż 46 proc. wartości rosyjskich rezerw, jednak sygnał został wysłany, a konsekwentnie kumulowane złoto ma uchronić rosyjską gospodarkę przed skutkami dalszych sankcji.

Najciekawsze byłoby jednak, gdyby w ślad Rosji poszły Chiny, których plany względem dolara mogą być podobne. Na koniec kwietnia Państwo Środka posiadało amerykańskie obligacje wartości niemal 1,2 biliona dolarów. Nietrudno sobie wyobrazić, jak pozbycie się choćby połowy takiej ilości mogłoby wpłynąć na światowe rynki.

Powiązane produkty

Produkt dodany do listy życzeń
Produkt dodany do porównania.